czwartek, 28 marca 2013

Zakupy kosmetyczne z ostatnich kilku tygodni :)

Dzisiaj post, zbiorowy o zakupach jakich dokonałam w ciągu kilku ostatnich tygodni :D Trochę tego mi się uzbierało, ponieważ wstąpiła we mnie mania testowania, a ponura pogoda sprawia że szukam pocieszenia w DM, a konkretnie w kosmetykach :)
O zakupach Kiko oraz  Balei nie będe pisała ponieważ można je znaleźć tutaj i tutaj . W poście skupię się na tym czego jeszcze nie pokazywałam :)

Zacznę od cieni do powiek :) 



Cienie Essence 3D, skusiłam się na dwa 08Vanilla Latte oraz 02 Purr-ple, co najfajniejsze w tych cieniach to to że można je stosować również na mokro :D Vanilla idealnie się nadaje jako rozświetlenie oka, na policzki. Purr-ple jak widać przeżył mały upadek i troszeczkę się pokruszył, ale jest piękny i kreski na mokro z tego ciemniejszego fioletu wychodzą pięknie! 




Jak zwykle musiałam się skusić na Maybelline i znowu się zawiodłam na ich teoretycznie nie do zdarcia cieniach, choć kolory są naprawdę piękne to ich trwałość - przynajmniej na moich oczach wynosi może z 4 godziny :D Zdecydowanie lepiej się u mnie sprawdzają jako bazy pod cienie, solo odpadają. Dwa kolory w odcieniach Pink Gold oraz On and on Bronze.
Złoty wpadający w żółty cień do powiek w kremie z edycji limitowanej Essence Sun Kissed, przepiękny kolor, ma przyjemną konsystencję no i co tu dużo mówić, jest piękny :D 
Catrice Made to Stay 070 Mauvie Star, miałam już kiedyś ten cień jednak zaginął mi w akcji ale ponownie go kupiłam, jako solo na powiece średnio mi się podoba ale to jak podbija kolor fioletów - zabija! Uwielbiam go właśnie stosować jako taką bazę.



W ostatnim czasie moje serce podbiły błyszczyki :P Dlatego zamieszkały ze mną słynne Essence Stay With Me w kolorach Me&My Icecream oraz Candy Bar. 
P2 Couture Lip Polish+Satin w kolorze słodkiego różu o nazwie First Casting nie jest to typowy błyszczyk, ponieważ jego wykończenie nie jest ani matowe ani typowo błyszczykowe, jest ono satynowe! Bardzo fajnie wygląda na ustach i bardzo długo się na nich trzyma, jest to kosmetyk typu - nie do zdarcia :) 
P2 Lip Designer Velvet Matte Lipstick w kolorze Stylish Plateau, czyli matowa pomadka w kredce do ust, coś na styl chubby sticków, jak na razie miałam raz na ustach i nie mogę się wypowiedzieć więcej :P 
P2 Perfect Lips Mood Balm balsam do ust zmieniający kolor w zależności od humoru? Nieee, choć nazwa chwytliwa to na stronie P2 można wyczytać że jego kolor zależy od naturalnego koloru ust oraz ich pH! W moim przypadku jest to delikatny dziewczęcy różowy kolor, czyli bardzo mocno podbity naturalny kolor moich ust :) Balsam sam w sobie świetnie nawilża i pielęgnuje usta.

(od góry P2 Couture Lip Polish+Satin, Essence Me&My Icecream, Candy Bar oraz P2 Lip Designer)

Z limitki P2 Summer Attack, wybrałam sobie róż w dość delikatnym kolorze 010 Sunrise Glow, który może wydawać się słabo widoczny i ogólnie aż za delikatny, nic bardziej mylnego :) 




Oraz lakiery! P2 Volume Gloss


030 Sweet Darling, 060 Happy Bride i 080 Grande Dama - Pierwsze lakiery które trzymają się u mnie na bazie bity tydzień, dopiero po tygodniu zaczynają odpryskiwać, mają one bardzo fajny duży pędzelek i jedna warstwa wystarcza na pełne pokrycie płytki, ja zazwyczaj i tak daję dwie żeby kolor był mocno intensywny. Obecnie na paznokciach ciągle mam jeszcze Happy Bride - niemalże idealnie pasuje do mojej szminki Betty Bright z kolekcji Archie's Girls z MACa :D

środa, 27 marca 2013

Dostawa do sklepu! - Zapraszam :)

Nowa dostawa, nowości w sklepie internetowym mojej mamy tuż po świętach :) 
Na dodatek właśnie z okazji świąt małe niespodzianki dla kupujących! Atrakcyjne ceny kosmetyków oraz jeszcze większy wybór niż dotychczas :)

(sneak peak, klik - powiększ)

Zakupy, pielęgnacyjnie z Baleą :3

Zakupy pielęgnacyjne, a większości nowości które już jakiś czas temu pojawiły się na półkach DM :D

Bodycreme Sunny Peach - jeszcze nie otwierałam bo kończę poprzednika z masłem Shea :3
Summer Glam - dosłownie zapach pinacolady, tylko jeszcze bardziej słodkiej z maluśkimi drobinkami, które rozświetlają skórę i tak będę używała go raczej na noc bo ma fajną treściwą konsystencję a ten zapach... szkoda że nie można go wkleić do notki :D
Brazil Mango Bodylotion - moje ukochanego mango z małą nutką zapachową gerjpfruta która sprawia, że bodylotion staje się bardziej odświeżający i totalnie kojarzy się z wakacjami, ahh :3
Brazil Mango Erfrischendes Bodyspray - identycznie jak jego poprzednik ale w wersji mgiełki zapachowej (ja chcę prawdziwą wiosnę już, teraz, zaraz! :D) 


Oraz jak zwykle dokupiłam, moje ulubione trójkąciki, czyli maseczki jednominutowe z aloe vera + mango, treściwe, cudownie odżywiają i nawilżają włosy - jak dla mnie cała seria sygnowana właśnie aloe verą + mango to najlepsza seria włosowa jaką kiedykolwiek stosowałam, bo tak jak wspomniałam wcześniej nigdy nie miałam tak nawilżonych i miękkich włosów! Uwielbiam i jak dla mnie KWC włosowy wszech czasów, wszystko inne poszło do kąta :P
Żeby mieć już caluśką serię dokupiłam także Feuchtigkeits Haarmilch czyli nic innego jak mleczko nawilżające do włosów bez spłukiwania - kupiłam je jakieś 2 tygodnie temu i używam po każdym myciu na wilgotne włosy oraz jak trochę mi podeschną - nie mam zastrzeżeń, a co zauważyłam to całkowity brak rozdwojonych końcówek hłe hłe :P

Jeżeli któryś z produktów Was zainteresował i same chciałybyście go przetestować to pod tym linkiem możecie kupić większość z tych produktów :) 

poniedziałek, 25 marca 2013

Fioletowy Dymek :)

Ostatnio w DM wpadło mi do koszyka przepiękne duo wypiekanych cieni z P2 o nazwie 060 Moonlight Glam, połączenie fioletu i złoto-miedzianego koloru od razu przypadło mi do gustu, więc dzisiaj szybki wyjściowy dymek :) Te oraz inne możecie zakupić w raczkującym sklepiku mojej mamy pod tym adresem :)



Twarz: Kiko Medium Foundation, MAC Studio Fix Powder+Foundation, P2 Blush Charming Orange, Concelear Manhattan
Oczy: Essence I<3Stage, P2 Eye Dream in Moonlight Eyeshadow, Inglot 353, Tusz Max Factor 2000 Calorie, Essence Long Lasting Eye Pencil Coolest Chic
Brwi: Inglot 363
Usta: Rimmel 006 Pink Blush





niedziela, 24 marca 2013

KIKO czyli co dokładnie wpadło mi w łapki :3

W przedostatnim poście pokazywałam Wam moje zakupy z KIKO, kupiłam parę produktów a szczególnie dwa na których mi zależało - podkład oraz puder mineralny i dwa które wpadły przez przypadek-fioletowy tusz do rzęs oraz przepiękny pigment w cielistym odcieniu z drobinami.

Kiko Medium Foundation 50ml/5,90€ w odcieniu A2 - podkład o którym wyczytałam już chyba wszystko na włoskich/francuskich/niemieckich blogach, często znajdowałam porównanie owego do macowego Sculpta, ale w przypadku Kiko mamy do wyboru tylko 6 odcieni począwszy od jasnych w różowych tonacjach do tych ciemniejszych typowo żółtych/beżowych. Podkład ma bardzo gęstą konsystencję, ale NIE jest ciężki i w ogóle go NIE czuć na twarzy! Ma delikatny przyjemny zapach, choć jest ciutkę za jasny to pięknie wtapia się w koloryt mojej cery maskując moje jakieś tam niedoskonałości i utrwalony moim ukochanym studio fixem trzyma się cały się caluśki dzień :3 Po tych kilku dniach jestem nim oczarowana i wszelkie inne które używałam podkłady do tej pory odrzuciłam w kąt :P Czy zapycha - tego nie jestem pewna ponieważ używałam go w dniach przed @, więc nie wiem czy to z jego powodu mi powyskakiwały paskudztwa czy z powodu @ :P na pewno o nim napiszę więcej za jakiś czas.




Soft Light Powder - czyli wypiekany, mineralny puder. Nie używałam go jeszcze, ponieważ wykańczam to co mam. W ładnym czarnym opakowaniu z lusterkiem dostajemy 7g pudru w cenie 11,90€. Swój wybrałam w dość jasnym kolorze, jego wygląd jest niemal identyczny jak Macowski MSFN, tyle że ten z Kiko ma o wiele ładniejsze opakowanie :) Na pewno z czasem zrobię porównanie obu produktów jak tylko się do niego dobiorę :)



Kiko Pigment Loose Eyeshadow - cień, pigment w cielistym kolorze z drobinkami, które pięknie rozświetlają, trzyma się długo jak na pigment przystało i całkiem przyjemnie wygląda jako delikatny rozświetlający róż na poliki :) Za 6g zapłaciłam 5,90€, niestety jest to akurat produkt z edycji limitowanej, która weszła jakiś czas temu do Kiko. Niestety zdjęcia nie oddają jego pełnego uroku :(




Został jeszcze tusz do rzęs, ale nie udało mi się zrobić żadnego zdjęcia które wiernie oddałoby jego przepiękny fioletowy kolor (na zdjęciu wychodzi chamski niebieski :/), jak na kolorowy tusz za 3,90€
ten trzyma się na rzęsach tak że dosłownie ciężko go zmyć, nie wykrusza się, nie rozmazuje ani nie odbija. Cud, szkoda tylko że podobno one wysychają w tempie ekstremalnie przyspieszonym :(

Ogólnie jestem zadowolona z kupna tych kosmetyków, do samego salonu Kiko mam bardzo blisko, a często zapominam o tym miejscu całkowicie, meh :P ale to się zmieni bo ich asortyment bardzo mi się podoba :)

sobota, 23 marca 2013

Zapraszam do nowo otwartego sklepu :))

Chciałabym Was zaprosić i zachęcić do zajrzenia do sklepu mojej mamy z kosmetykami. Oferta znacznie powiększy się w okolicach świąt, ale póki co asortymentu do sprzedaży trochę jest. Może akurat się na coś skusicie :))


www.annacosmetik.abc24.pl

wtorek, 19 marca 2013

Mały Sneak Peak przyszłego wpisu :3 KIKO

Mały przedsmak tego co pojawi się w kolejnym poście, dzisiaj jestem zbyt padnięta żeby dokładnie wszystko opisać, więc... 
Do następnego :) 




sobota, 16 marca 2013

Alverde Color & Care Cream to Powder Make Up

Jakiś czas temu pod jednym z postów pisałam o tym, że dorwałam jedną z nowości z szafy Alverde jakie weszły na początku marca do sprzedaży. Jest to kremowy, intensywnie pielęgnujący podkład do twarzy z odżywczym ekstraktem z jagód goji o matowym wykończeniu występującym w dwóch odcieniach 010 (soft cream) oraz 020 (warm toffee). Opakowanie zawiera 9g (4,45€) produktu w plastikowym opakowaniu, w którym możemy znaleźć również lusterko oraz gąbeczkę mająca nam ułatwić aplikację podkładu :)

Dlaczego go kupiłam? Nigdy nie miałam jeszcze do czynienia z podkładami Alverde, a że lubię takie ciekawie wyglądające (to jak widać na zdjęciu z białym kręciołkiem :p) wrzuciłam do koszyka. W świetle lamp deemowskich i dość późnej porze kiedy go nabyłam zmylił mnie tester i wzięłam odcień 010, który w świetle dziennym okazał się za jasny na mojej twarzy! 020 byłby idealny :)

No ale przejdźmy do rzeczy, podkład jest rzeczywiście super kremowy a co za tym idzie ładnie kryje, radzi sobie świetnie z większymi nieprzyjaciółmi na twarzy, długo się trzyma, nie włazi w pory, nie zatyka, nie roluje się ani nie znika w ciągu dnia - można by powiedzieć że podkład ideał! Niestety nie do końca, jego wykończenie choć producent mówi nam że jest matowe - niestety nie jest, zostaje błysk który trzeba przypudrować (może to przez to że mam tłustą cerę?) a na dodatek nawet po zafixowaniu, twarz zaczyna się nieestetycznie błyszczeć po niecałej godzinie więc bibułki i puder muszą być koniecznie pod ręką, na większe wyjścia czy wyjazdy na pewno nie będę go aplikowała. Ogólnie podkład oceniam na mocny plus, jest naprawdę bardzo przyjemnym kosmetykiem i wydaje mi się że na normalnej lub nawet suchej cerze sprawdziłby się jeszcze lepiej, przy mojej tłustawej skórze muszę ciągle się matowić co jest dość upierdliwą czynnością.






Ostatnio użyłam go kilka razy jako korektor pod oczy i w tym spisał się idealnie! Pięknie zakrył cienie i trzymał się od rana do późnego wieczora!

Jeżeli chodzi o minusy podkładu to tak jak wspomniałam wcześniej są dwa naprawdę jasne kolory do wyboru, gdzie osoby o ciemniejszej karnacji raczej niczego sobie nie wybiorą, za to blade lica mogą się cieszyć oraz dostępność - wszędzie tam gdzie DM jest. 

wtorek, 12 marca 2013

MAC Archie's Girls

Czyli w końcu dotarła do mnie paczuszka, którą zamówiłam w ubiegły poniedziałek, swoją drogą mają tam niezły zapłon z wysyłaniem i tym bardziej wieczne problemy z dostarczeniem, więc wiem jedno że na pewno nie zamówię już niczego ze sklepu maca online.
Jednak przechodząc do tej bardziej przyjemnej części, pokażę Wam na co skusiłam się z limitki Archie's Girls. Wybrałam dla siebie róż Betty Cream Soda, który jest piękną delikatną brzoskwinką, szminkę Betty's Bright oraz szminkę Veronica - Daddy's Little Girl. We wszystkim się zakochałam od pierwszego dotknięcia/zmacania i jestem zadowolona z wyboru :D




I oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie kupiła też czegoś dla mojej siostry :D :*


Jestem zadowolona z zakupów, ale trochę żałuję że pudry serduszkowe nie zostały wprowadzone do sprzedaży, podobno mają być niedługo w salonach ale i to nie jest do końca wiadome :( głównie na nie polowałam, ale no cóż :P cieszy mnie że w ogóle udało mi się załapać na te słodkości :) Ah kocham te opakowania <3

środa, 6 marca 2013

Balea, czyli pachnące nowości na wiosnę/lato :)

Hej!
Co jakiś czas asortyment Balei się zmienia, zimą otula nas ciepłem i przytulnymi zapachami natomiast latem daje nam powiew świeżości, słodkości oraz wiosenno-letnich słonecznych dni :) Co tym razem wejdzie w skład letniej edycji?

Dusche Brazil Mango 300ml/0,65€

Bodyspray Brazil Mango 200ml/1,95€

Bodylotion Brazil Mango 200ml/1,25€

Deospray Brazil Mango 200ml/0,85€

Bodylotion Hawaii Pineapple 200ml/1,25€

Dusche Hawaii Pineapple 300ml/0,65€

Bodylotion Summer Glam 200ml/1,25€

Dusche Fiji Passionfruit 300ml/0,65€

Jak dla mnie same smakołyki, zwłaszcza że kocham serię mango z TBS to mam jednak nadzieję że Balea również podoła zadaniu i będzie równie słodko i pachnąco jak w przypadku TBS :) Dla mnie ten zapach ma wartość sentymentalną i już nie mogę się doczekać aż seria zawita na półki DM! 

wtorek, 5 marca 2013

Szybki wiosenny makijaż :)

Witajcie!
Dzisiaj tak jak w tytule :) Szybki makijaż w kolorach zieleni na wiosnę, pogoda nastraja mnie do bardziej kolorwych barw na oku, więc zmalowałam coś takiego:





Twarz: Garnier BB Krem, Bronzer P2 Fly me to the Moon 020 Star Dust, Flormar Blush nr 46
Oczy: Ingloty 463 (cała powieka), 132AMC (łuk brwiowy i wewnętrzny kącik), 418 (Kreska), Kohl Kajal Catrice Don't Be Mean To Green (podkład pod kreskę), Tusz Manhattan, Max Factor Kredka w kolorze Natural Glaze
Usta: Catrice 060 Princess Peach

sobota, 2 marca 2013

Face of the Day :)

FOTD czyli nic innego jak makijaż dnia :D Dzisiaj połączenie mocnych oczu i ust, a więc coś co zdecydowanie lubię i jest w moim stylu ;) Wybaczcie za rozpiździaj na głowie na drugim zdjęciu, efekt spania w związanych włosach :x

Twarz: Garnier BB Krem, MAC Studio Fix Powder Foundation, Maybelline Age Rewind, Flormar Terractoa Blush nr 46
Oczy: Cały makijaż wykonany paletką Au Naturel Sleek, Kohl Catrice Black, Tusz Max Factor 2000 Kalorii
Usta: Estee Lauder Black Cassis



A dzisiaj, jeszcze przed weekendem zaliczyłam DM, mnóstwo nowości i smakołyków wstawili po szafach Alverde oraz P2, z nowości wyłapałam nowy podkład w kompakcie który pachnie bosko i ma fantastyczną konsystencję, ale o tym kiedy indziej :3

Przypominam że moja mama otwiera sklep internetowy z kosmetykami sprowadzanymi z Niemiec, otwarcie ma nastąpić w dzień wiosny czyli 21 marca :) Możecie spodziewać się kosmetyków Alverde, P2, Balea, Catrice oraz Essence w bardziej atrakcyjnych cenach niż te, które można wyłapać na allegro oraz sympatyczniejszych niż te które są oferowanych w sieciowych drogeriach :) Niewykluczone że pojawią się również serie limitowane które w większości dostępne są tylko w Niemczech :) 

W międzyczasie zapraszam również na mojego Tumblr'a :) Klik gdzie wrzucam również mnóstwo swoich zdjęć oraz pokazuję to co lubię :p

Miłego weekendu :) 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Labels

ABH Alverde Anastasia Beverly Hills Archie's Girls ArtDeco Astor Astor Perfect Stay Avon Avon Planet Spa Balea Balea balsamy Balea Bodybutter BB Krem bebe Bell Benefit BH Cosmetics Błyszczyki Bourjois Bourjois 123 Perfect Bronzer Brwi Bubchen Bubel Catrice Catrice Colibri Catrice Cucuba Catrice Hollywood's Fabulous 40ties Catrice spectaculART Catrice Une Deux Trois Chanel cienie Clarins Collection Color Tattoo Cut Crease Czerwone Brwi czerwone usta Dior DM Essence Essence Class of 2013 Essence Fantasia Essence Home Sweet Home Estee Lauder Eveline Eveline Cosmetics Eyeliner Face Chart FOTD Garnier Garnier BB Krem Garnier Hydra Adapt Giorgio Armani Golden Rose Hakuro Holika Holika Inglot Inglot Noble Joko Kiko Kobo kocie oko Kosmetyki Kreski L'Oreal La Roche Posay Laura Mercier Liz Earle LORAC Lovely MAC MAC Mineralize Skinfinish MAC Temperature Rising Maestro MakeUp Geek Makeup Revolution Makijaż makijaż kolorowy makijaż na dzień Makijaż w brązach Manhattan Max Factor Maybelline Maybelline Fit Me Mazidełka do ust MeMeMe Miss Sporty Mixed Metals MUR nowości NYX Olejek Sesa P2 P2 Nail Polish Sand Style palety Pielęgnacja skóry wokół oczu Pielęgnacja ust Pierre Rene pigment podkład Recenzja Revlon Rimmel Rival de Loop Rozdanie Róż Sephora Shiseido Sleek Sleek Au Naturel Sleek Lipstick Palette Sleek Monaco Sleek Respect Sleek Siren Sleek Sunset Smarowidła do ciała smoky eye Step by Step Stripped Nude swatche Szminka szminki TAG The Body Shop Ulubieńcy Ulubieńcy miesiąca Urban Decay Vichy Dermablend Wibo wieczorowy makijaż wkłady Yves Rocher Zakupy Zoeva