piątek, 10 maja 2013

Google Reader, czyli pierwszy i ostatni raz. - Warto przeczytać!

Od jakiegoś czasu wśród blogerek panuje istna panika spowodowana odejściem Google Readera 1 lipca 2013 roku. 



Powiem Wam szczerze że NIGDY nie korzystałam z Google Readera, dlaczego? Bo jest to strona dzięki której możemy subskrybować strony informacyjne, portale rozrywkowe i inne hobbystyczne strony których jesteśmy zwolennikami dzięki kanałom RSS. Czyli za każdym razem kiedy strona wypuści nową informację pojawia się ona automatycznie w czytniku Google i nie jesteśmy zmuszone wchodzić każdorazowo na daną stronę aby przeczytać informację. Na blogu Google Readera jest wszystko opisane a zwłaszcza podpisane na końcu "Thank you again for using Reader as your RSS platform."



To jest platforma! Nic więcej! To że możemy znaleźć tam blogi których jesteśmy subskrybentami mają się NIJAK do blogów widocznych na pasku obserwowanych czy tych poniżej pulpitu nawigacyjnego!!! Widzimy je ponieważ BLOGGER ma wbudowany system kanałów RSS a zamknięcie czytnika tego NIE zmieni!

Dla tych jednak które wolą się zabezpieczyć, google ma wbudowane narzędzia z którego możemy pobrać sobie kopie wszystkiego co mamy czyli np: poczty, bloggera, google +, tego nieszczęsnego czytnika i innych rzeczy. A które znajdziecie również na blogu google reader.

Dlatego naprawdę, nie warto panikować a czytać i doszukiwać się informacji!
Mam nadzieję że przyda się Wam ten wpis!


25 komentarzy:

  1. Ja spanikowałam i post jest dla mnie jak najbardziej przydatny. Dziękuję bardzo za info:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobra robota! Ja też pisałam u kilku dziewczyn, że to coś innego ale jak raz fama pójdzie do blogosfery to koniec :-). A my, kobiety to straszne panikary jesteśmy :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie :P ja z początku też się trochę przeraziłam, ale później zaczęłam czytać na ten temat o co chodzi i dlatego stworzyłam ten wpis :P zwłaszcza że przez ostatni czas naczytałam się mnóstwo postów panikarskich :D

      Usuń
  3. Dokładnie! Moim zdaniem to całe zamieszanie mogło byc wywołane tylko dla tego zeby promowac bloglovin itp..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe, ale uważam że jeżeli już ktoś chce na siłę to jest mnóstwo fajnych czytników kanałów RSS w tym i także blogów. Bloglovin jest mało przejrzysty i niezbyt intuicyjny.

      Usuń
  4. Powiem Ci szczerze, że nawet za bardzo nie wiedziałam o co kaman z tym całym Readerem i dlaczego dziewczyny tak panikują. Ja się nie przejęłam i to chyba dobrze, bo Ty napisałam to jasno i klarowanie o co tak naprawdę chodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja powiem Ci szczerze że też nie ogarniałam tego dopóki nie zaczęłam natykać się na posty o kasowaniu obserwowania blogów :D

      Usuń
  5. też ostatnio o tym myślałam,przydatne info:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nigdy z tego nie korzystałam i do przeczytania Twojego postu bym nawet nie wiedziała co się zmieni;)

    OdpowiedzUsuń
  7. dzięki za taki post,bo tez do konca nie byłam pewna o co chodzi:P

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, że dobrze zrobiłam, nie słuchając się innych i nie zakładając ani Google+, ani bloglovin :P Jakoś ciężko było mi uwierzyć w te wszystkie zmiany, więc nie uległam atakom paniki innych :P Dzięki za wyjaśnienie sytuacji;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto pogrzebać w internetach :D I nie ma za co :)

      Usuń
  9. dobrze wiedzieć ;))
    więc nie ma się co obawiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. W końcu ktoś to krótko, zwięźle i mądrze napisał! Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  11. Czyli, że dobrze zrobiłam olewając sprawę i nie zakładając bloglovina i itp? Ja to się jeszcze mało łapie o co w tym wszystkim chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No i bardzo dobrze, bo ja jeszcze nie poddałam się szaleństwu i nie mam bloglovina :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja wychodzę z założenia, że jeśli blog jest ciekawy to i bez ,,wspomagaczy'' będzie czytany:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie uważam GR za jakiegoś wspomgacza, to jest subskrypcja stron - NIE tylko blogów których jesteśmy obserwatorami. Jeżeli chodzi o wspomagacze no to na palcach jednej ręki można wyliczyć co zalicza się do tej grupy ;)

      Usuń

Dziękuję z góry za każdy otrzymany komentarz, cieszy mnie każde Wasze słowo, opinia lub sugestia skierowana na temat tego co piszę lub byście chciały abym napisała :)

Ps. Proszę nie zostawiać linków do swoich blogów i promować ich u mnie, każdy kto zostawi komentarz pod moimi postami ma zagwarantowaną pewność, że odwiedzę ich profil/bloga.

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Labels

ABH Alverde Anastasia Beverly Hills Archie's Girls ArtDeco Astor Astor Perfect Stay Avon Avon Planet Spa Balea Balea balsamy Balea Bodybutter BB Krem bebe Bell Benefit BH Cosmetics Błyszczyki Bourjois Bourjois 123 Perfect Bronzer Brwi Bubchen Bubel Catrice Catrice Colibri Catrice Cucuba Catrice Hollywood's Fabulous 40ties Catrice spectaculART Catrice Une Deux Trois Chanel cienie Clarins Collection Color Tattoo Cut Crease Czerwone Brwi czerwone usta Dior DM Essence Essence Class of 2013 Essence Fantasia Essence Home Sweet Home Estee Lauder Eveline Eveline Cosmetics Eyeliner Face Chart Fenty Beauty FOTD Garnier Garnier BB Krem Garnier Hydra Adapt Giorgio Armani GlamShadows Golden Rose Hakuro Holika Holika Inglot Inglot Noble Joko Kiko Kobo kocie oko Kosmetyki Kreski L'Oreal La Roche Posay Laura Mercier Liz Earle LORAC Lovely MAC MAC Mineralize Skinfinish MAC Temperature Rising Maestro MakeUp Geek Makeup Revolution Makijaż makijaż kolorowy makijaż na dzień Makijaż w brązach Manhattan Max Factor Maybelline Maybelline Fit Me Mazidełka do ust MeMeMe Miss Sporty Mixed Metals Modern Renaissance MUR Nabla nowości NYX Olejek Sesa P2 P2 Nail Polish Sand Style palety Pielęgnacja skóry wokół oczu Pielęgnacja ust Pierre Rene pigment podkład Recenzja Revlon Rimmel Rival de Loop Rozdanie Róż Sephora Shiseido Sleek Sleek Au Naturel Sleek Lipstick Palette Sleek Monaco Sleek Respect Sleek Siren Sleek Sunset Smarowidła do ciała smoky eye Step by Step Stripped Nude swatche Szminka szminki TAG The Body Shop Ulubieńcy Ulubieńcy miesiąca Urban Decay Vichy Dermablend Violet Voss Wibo wieczorowy makijaż wkłady Yves Rocher Zakupy Zoeva