sobota, 27 kwietnia 2013

Czym się przybrązawiam w okresie wiosenno-letnim i nie tylko :)

U mnie wiosna w pełni, a właściwie nawet mylnie można pomyśleć że to początek lata! Jest ciepło, słonecznie i po prostu wspaniale! Nareszcie można odetchnąć po tej długiej i nieprzyjemnej zimie. W końcu można w skoczyć w szorty, kieckę czy też lekką spódnicę oraz letnie obuwie :)

Dzisiejszy post będzie poświęcony moim przybrązawiaczom stwarzającym pozory pięknej opalenizny :D Ja sama nie lubię się opalać i raczej jestem zwolenniczką bladej i przynajmniej zdrowej cery niż spalonego skwarka ze zmarszczkami w wieku lat 22 :P

Zawsze byłam przekonana że bronzery są tylko i wyłącznie dla tych osób które lubią się opalać i używać ich zamiast różów. Nie miałam również w zwyczaju konturowania swojej twarzy, ponieważ nigdy nie byłam "gruba" na twarzy, kości policzkowe i tak mam nieźle uwydatnione więc tym, bardziej nie czułam tej potrzeby żeby na siłę się wyszczuplać i nakładać na twarz brązową maź.

Jednak stało się jak się stało i teraz najczęściej na mojej twarzy gości co? Bronzer :) Używam go najczęściej zamiast różu do policzków, wprawną ręką i odpowiednim pędzlem można naprawdę stworzyć piękną, podkreślającą urodę chmurkę na twarzy :)



Essence All Over Shimmer For Eyes, Face&Body, posiadam wersję ciemniejszą dla brunetek. Przepiękna kostka paseczkowa, która zaprojektowana została na wzór słynnych shimmer bricków od bobbi brown :) Jest mocno błyszcząca i mega napigmentowana, jest to typ kosmetyku z którym nieumiejętna ręka może zrobić sobie tzw. kuku :) Z początku sama miałam problemy, ale po przejechaniu po całości pędzlem, otrzepuję go na rękę i delikatnymi ciapkami nakładam puder na policzki. Rozświetlenie jest przepiękne, lekko brązujące i trzyma się cały dzień na twarzy, do tego ten zabójczy zapach kokosa...



Joko Puder spiekany J06, dostałam go z wymianki z jedną z blogerek bo wówczas strasznie chorowałam na te pudry i jestem zadowolona że otrzymałam go w ten sposób :) Jest to bodajże najciemniejszy puder z ich gamy kolorystycznej, bardzo mocno napigmentowany i wpadający lekko w pomarańcz co nie do końca mi się podoba.. Puder ma przyjemną fakturę i wystarczy lekko przejechać pędzlem aby mieć wystarczającą ilość produktu do nałożenia na twarz. Jest mocno rozświetlający, podobnie jak wyżej wymieniony Essence, bardzo łatwo jest sobie z nim zrobić ciapki na twarzy a jego najgorszą wadą jest to że strasznie szybko się ściera. Puder zużyję do końca, ale wiem że sama z własnej woli go ponownie nie kupię.



Alverde Loser Bronzing Puder w kolorze 10 Bronzing Dust, zakupiony w jednej z ubiegłorocznych limitek Alverde, nie jest on dostępny w stałej kolekcji a SZKODA! Bo bronzer jest świetny! Jest bardzo jaśniutki, nie wpada w żadną cegłę czy pomarańcz, jest neutralny i pasowałby każdej :) Jest drobno zmielony i ma malutkie rozświetlające drobinki, które jednak nie są widoczne na twarzy. Bardzo długo się trzyma, ciężko sobie zrobić nim kuku, nie zapycha, nie uczula i przyjemnie pachnie tak jak większość kosmetyków tej marki. Naprawdę go lubię, jest niesamowicie wydajny i tylko ubolewam nad tym że był dostępny w tej jednej edycji limitowanej...




P2 Sun Kissed Bronzer 020 Hazelnut, pochodzi on z wakacyjnej edycji limitowanej P2 What;s Up? Beach Babe, porównywany na wielu niemieckich blogach jako dupe Hoola Benefitu (klik) rzeczywiście ma bardzo ładny chłodny, neutralny kolor, jest bardzo wydajny i dopiero niedawno pojawiło mi się wgłębienie. Jest bardzo miękki i troszeczkę pyli ale niewiele go trzeba aby nabrać wystarczającą ilość produktu na pędzel. Bardzo się z nim lubię, nadaje się do konturowania chociaż tego nie robię i do robienia sztucznej opalenizny lub tak jak ja robię czyli tylko do zaznaczania kości policzkowych, jest niesamowicie trwały bo wiele razy przetrwał dzielnie deszcz czy popołudniową drzemkę :) Jeżeli miałabym wybrać dotychczasowego faworyta to będzie zdecydowanie ten bronzer.



P2 Fly me to the Moon Satelite Powder 020 Star Dust, kolejny bronzerowy nabytek z grudniowej edycji limitowanej. Generalnie pudry te miały służyć jako rozświetlacze, rzeczywiście kolor 010 był rozświetlający za to ten o którym piszę jest typowym bronzerem. Jest on bardzo jaśniutki i nawet najjaśniejsza cera by się z nim odnalazła, ma w sobie zatopione złote a do tego twarde jak diabli rozświetlające grudy, niestety jest och bardzo dużo, sam puder jest bardzo twardy i trzeba się namachać pędzlem aby w ogóle choć trochę nabrać produktu, przez to kosmetyk jest bardzo niewydajny a "skałki" które jeszcze tydzień temu było ledwo widoczne coraz bardziej odstają i nijak się zużywają :/ oczywiście nie zapycha, nie uczula, nawet długo trzyma się na twarzy, jest fajny i lubię go ale rewelacji nie ma.



P2 Feel Good Mineral Compact Blush 040 Glowing Blossom, mój najnowszy nabytek ze stałej oferty P2. Jest to właściwie róż, ale lubię podkreślać nim również boki twarzy, kolorystycznie jest podobny do Joko, jednak w nim nie odnajdzie się pomarańczowych tonów. Pięknie podkreśla i jednocześnie odrobinę rozświetla twarz, idealny będzie kiedy już na stałe zostaną z nami piękne i słoneczne dni :) Mam już jeden róż ze stałej kolekcji P2, są one bardzo wydajne i naprawdę niewiele kosmetyku trzeba aby ozdobić twarz. Naprawdę je bardzo polecam, są dość tanie i mega trwałe :) Ten produkt dostępny jest w ofercie sklepu mojej mamy :) klik


A wy używacie bronzerów? Czy wolicie róże? A może to i to? :> Podzielcie się :D
Miłego weekendu życzę <3

32 komentarze:

  1. zaciekawiłaś mnie tym z Essence, ale trochę się obawiam, że zrobiłam bym sobie nim krzywdę ;p
    ja lubię kuleczki brązujące, mam z Oriflame i drugie z Glazel Visage, a poza tym mam też matowy bronzer z W7

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pędzel i trochę wprawy i na pewno nie zrobisz sobie krzywdy :D choć bardzo łatwo, ja próbowałam różnych opcji nakładania ale najlepszy jest właśnie nabranie na pędzel pudru, otrzepanie o rękę i dopiero na twarz :D Subtelny efekt gwarantowany :D
      Właśnie ten W7 mnie kusi bardzo :)

      Usuń
  2. Chciałąbym mieć to cudeńko z Essence :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są dostępne chyba w naturze i hebe, ale trzeba patrzeć tam gdzie mają te kolekcje sun club :P ogólnie puder polecam, chociaż teraz chyba nowe wersje które paseczki mają wypukłe, ale pudry kolorystycznie są takie same :)

      Usuń
  3. Chyba najbardziej mi się podoba z limitki p2:)
    Ja używam i tego i tego:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też można i tak :D Chociaż mam wrażenie że mam wtedy za dużo na twarzy :(

      Usuń
  4. Paseczki z essence na pewno dają świetny efekt ;D
    Podoba mi się też Alverde ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. gdybym miała wybierać pomiędzy bronzerem a różem to wybrałabym róż, wydaje mi się że bardziej ożycia twarz niż bronzer ale to już moje widzi mi się :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym się zgodzę, że bardziej ożywiają twarz :) Zazdroszczę tym które pięknie wyglądają w typowym różowym różu na twarzy :))

      Usuń
  6. Ja wolę róże, ale bronzery też mają swój urok i zalety ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wolę bronzery :) widzę, że lubisz te z lekkim połyskiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię błyszczące, zwłaszcza że i tak nimi nie konturuję twarzy to tym bardziej uwielbiam je używać :D

      Usuń
  8. Oj masz tego trochę kochana :) Ja zimą lubię róże, a latem bronzery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze dwa inne bronzery ale niespecjalnie ich używam więc nie pokazywałam :D Ja teraz zdecydowanie stawiam na bronzery, chociaż chyba będę musiała zacząć używać róży bo tych mam o wiele, wiele więcej xd

      Usuń
  9. ja wolę bronzery. moje policzki same często się rumienią więc jak jeszcze próbowałam różu wyglądałam okropnie. także zdecydowanie bronzer:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz spróbować z brzoskwiniowymi odcieniami róży :) ale rzeczywiście jednak w Twoim przypadku lepiej o używanie bronzerów :D

      Usuń
  10. Te z p2 ciekawie wyglądają. Lubię zarówno bronzery jak i róże.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja poszukuję czegoś matowego, nie-pomarańczowego i bezdrobinkowego :) jak się okazuje jest to praktycznie "myszon imposibul" :(
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  12. Strasznie mnie zaciekawił ten bronzer Alverde... szkoda, że z limitowanej edycji. Ale kto wie może się jeszcze kiedyś pojawi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze wątpię, Alverde ma to do siebie że produkty limitowane w kolejnych LE nigdy się nie pojawiają już ponownie.

      Usuń
  13. nie miałam żadnego z tych produktów- obecnie używam bronzera z Virtual:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale świetne, P2 bardzo mi podobają się, wszystkie, chociaż paletka Essence All Over Shimmer również jest zachwycająca!
    Lubię róże, i bronzerów również używam, obecnie stosuję z ZAO ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. zostałaś otagowana u mnie, zapraszam do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Essence bardzo podobny do tego z Inglota, aczkolwiek inglotowski ma mniej drobinek i nie jest wart 40 zł ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle że essence nie ma drobinek, jest niemalże czysto perłowy.

      Usuń
  17. Świetne bronzery, niestety nie miałam okazji używać żadnego z nich.

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne bronzery,ja niestety nie miałam okazji używać żadnego z nich.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z góry za każdy otrzymany komentarz, cieszy mnie każde Wasze słowo, opinia lub sugestia skierowana na temat tego co piszę lub byście chciały abym napisała :)

Ps. Proszę nie zostawiać linków do swoich blogów i promować ich u mnie, każdy kto zostawi komentarz pod moimi postami ma zagwarantowaną pewność, że odwiedzę ich profil/bloga.

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Labels

ABH Alverde Anastasia Beverly Hills Archie's Girls ArtDeco Astor Astor Perfect Stay Avon Avon Planet Spa Balea Balea balsamy Balea Bodybutter BB Krem bebe Bell Benefit BH Cosmetics Błyszczyki Bourjois Bourjois 123 Perfect Bronzer Brwi Bubchen Bubel Catrice Catrice Colibri Catrice Cucuba Catrice Hollywood's Fabulous 40ties Catrice spectaculART Catrice Une Deux Trois Chanel cienie Clarins Collection Color Tattoo Cut Crease Czerwone Brwi czerwone usta Dior DM Essence Essence Class of 2013 Essence Fantasia Essence Home Sweet Home Estee Lauder Eveline Eveline Cosmetics Eyeliner Face Chart Fenty Beauty FOTD Garnier Garnier BB Krem Garnier Hydra Adapt Giorgio Armani GlamShadows Golden Rose Hakuro Holika Holika Inglot Inglot Noble Joko Kiko Kobo kocie oko Kosmetyki Kreski L'Oreal La Roche Posay Laura Mercier Liz Earle LORAC Lovely MAC MAC Mineralize Skinfinish MAC Temperature Rising Maestro MakeUp Geek Makeup Revolution Makijaż makijaż kolorowy makijaż na dzień Makijaż w brązach Manhattan Max Factor Maybelline Maybelline Fit Me Mazidełka do ust MeMeMe Miss Sporty Mixed Metals Modern Renaissance MUR Nabla nowości NYX Olejek Sesa P2 P2 Nail Polish Sand Style palety Pielęgnacja skóry wokół oczu Pielęgnacja ust Pierre Rene pigment podkład Recenzja Revlon Rimmel Rival de Loop Rozdanie Róż Sephora Shiseido Sleek Sleek Au Naturel Sleek Lipstick Palette Sleek Monaco Sleek Respect Sleek Siren Sleek Sunset Smarowidła do ciała smoky eye Step by Step Stripped Nude swatche Szminka szminki TAG The Body Shop Ulubieńcy Ulubieńcy miesiąca Urban Decay Vichy Dermablend Violet Voss Wibo wieczorowy makijaż wkłady Yves Rocher Zakupy Zoeva