czwartek, 29 listopada 2012

Cotton Candy.. ? Makijaż

Hej :)
Właściwie to miałam dzisiaj wrzucić swój dzienny makijaż jaki sobie ostatnio upodobałam, mega rozświetlający i odświeżający spojrzenie, ale patrząc na co się dzieje u mnie za oknem zapragnęłam czegoś bardziej kolorowego ze złotem, fioletem i różem, mam nadzieję że Wam się spodoba :)

Twarz: Garnier BB Krem, Róż do policzków essence class of 2013, Korektor Manhattan Wake me Up
Brwi: MAC Passionate
Oczy: Cień sypki Vipera nr 125, Inglot AMC Shine 103, Ingloty 353, 319, 362 oraz Rainbow 114 - najciemniejszy fiolet, baza I love Stage essence, tusz Max Factor 2000 Calorie, Eyeliner w pisaku Essence
Usta: Pomadka Avon w kolorze Pout





poniedziałek, 26 listopada 2012

Nie sprawdziło się #1 - Alverde Traube Avocado Repair Shampoo

Hej, w dzisiejszym poście opiszę Wam krótko jednego z najgorszych bubli wszech czasów, a mianowicie szampon Alverde z awokado. Słowem wstępu zacznę, że jest niewiele produktów które się u mnie nie sprawdzają bądź negatywnie wpływają na moją skórę. Niestety powoli zaczynam wpadać w sidło bubli i dzisiaj na ruszt idzie pierwszy z nich.

Jak wiadomo firma Alverde słynie z kosmetyków naturalnych, które również w takowy sposób mają pielęgnować naszą skórę, oczywiście wszystko na plus, niestety powoli przekonuję się że wszystko co naturalne nie jest koniecznie dobre dla mnie :(


I tak będąc w DM kiedy skończył mi się mój ulubiony szampon z Garniera (1,5 tygodnia temu), stanęłam przed półką z kosmetykami alverde i wybrałam szampon naprawiający włosy z awokado i winogronem, ponieważ serum z tej serii sprawdziło świetnie więc zaryzykowałam. Sam kosmetyk jest dość lejący o mętnym kolorze oraz zapachu toniku zmieszanego z wódkę z delikatną nutką awokado. Jak przystało na szampon naturalny słabo się pieni i nawet na moje, pół długie i niezbyt gęste włosy muszę zużyć go bardzo dużo aby porządnie umyć włosy. Po pierwszym myciu nic się nie działo, jedynie zauważyłam że włosy są bardziej przyklapnięte niż zazwyczaj potrafią być. Po drugim myciu niestety wystąpiło na mojej skórze głowy okropne i nie do zniesienia swędzenie, a same włosy wyglądały tak jakbym w ogóle ich nie myła.

Początkowo byłam przekonana że to wina domowej roboty maseczki, dlatego następnego dnia umyłam włosy po raz kolejny i sytuacja się powtórzyła. Przyklapnięte włosy, wyglądały jak nieumyte i to okropne swędzenie. Szczerze jestem laikiem jeżeli chodzi o składy kosmetyczne, więc nie jestem w stanie określić co tak negatywnie wpłynęło na skórę i same włosy, ale po ten szampon już więcej nie sięgnę. W tej chwili myję włosy szamponem dla dzieci z firmy Hipp i żadna reakcja alergiczna nie miała miejsca.

Nie skreślam jeszcze całkowicie Alverde jeżeli chodzi o szampony, bo zapewne za jakiś czas sięgnę po któryś, mam jednak nadzieję że to będzie naturalny ideał :)


Skład dla zainteresowanych:

Ingredients
Aqua, Coco-Glucoside, SodiumCoco-Sulfate, Glycerin, Xanthan Gum, DisodiumCocoylGlutamate, Inulin, IsoamylLaurate, SodiumCocoylGlutamate, GlycerylOleate, Betaine, CitricAcid, SodiumPCA, LevulinicAcid, ChondrusCrispus, Parfum*, p-AnisicAcid, SodiumLevulinate, HydrolyzedWheatProtein, PhyticAcid, Linalool*, Benzyl Alcohol*, Limonene*, Citronellol*, PerseaGratissima FruitExtract, VitisViniferaSeedExtract, HydrogenatedPalm GlyceridesCitrate, Tocopherol
* ingredients from certified organic agriculture
**natural essential oils
Bestandteile
Gereinigtes Wasser, Kokosglucosid, Natriumcocoylsulfat, pflanzliches Glycerin, Xanthan, Dinatriumcocoylglutamat, Polyfructose, Isoamyllaurat, Natriumcocoyl-glutamat, Glycerinmonooleat, Betain, Zitronensäure, Natriumpyroglutamat, Lävulin-säure, Carrageenanextrakt, Mischung ätherischer Öle*, Anissäure, Natrium-lävulinat, Hydrolysiertes Weizenprotein, Phytinsäure, Avocadoextrakt, Trauben-extrakt, Palmöl-Glycerin-Zitronensäureester, Vitamin E
* Rohstoffe aus kontrolliert biologischem Anbau
** aus natürlichen ätherischen Ölen

sobota, 24 listopada 2012

Makijaż dzienny na sobotę :D

Hej! Dzisiaj jakoś specjalnie nie chciało mi się kombinować z niczym, więc stworzyłam szybki prosty makijaż na dzień :P Tym razem z cielistą linią wodną, delikatnie podkreślonym załamaniem, roztartą kreską i rozświetlonym wewnętrznym kącikiem :) 

Twarz: Garnier Krem BB, MAC Studio Fix Powder + Foundation, Joko Mineral Powder J06 (o dziękuję Ci Hikki :*), Korektor Manhattan
Brwi: Inglot 363
Oczy: MAC Brun (roztarcie kreski), Shroom (wewnętrzny kącik), Inglot AMC Shine 103, Inglot DS 461, Inglot 353, Essence Gel Eyeliner, tusz Yves Rocher, kredka Max Factor Natural Glaze
Usta: Pomadka ochronna Catrice Coolibri





Mam nadzieję że Wam się spodoba :)
Pozdrawiam <3

czwartek, 22 listopada 2012

Zakupy Listopadowe :)

W tym miesiącu wiele nie kupowałam, zwłaszcza jeżeli chodzi o kolorówkę, ponieważ czekam na najnowszą limitkę Catrice, którą możecie obejrzeć Tutaj , naprawdę nie ukrywam że podoba mi się dosłownie wszystko :) a drugi powód, chcę pozużywać kilka kosmetyków które są dosłownie na wykończeniu, a nie mogę ich dokatować :p



Balea Chai Bodycreme, wzięłam już na zapas, zapach jest strasznie delikatny ale słodki i miły dla nosa :)
Balea Pfelge Dusch żeby było do pary razem z bodylotioem :D a co, nawet ktoś nie jedzący słodyczy tez potrzebuje czasem słodkości :3
Szampon Alverde, jestem ciekawa jak sprawdzi się ta linia u mnie.
Balea krem pod oczy z mocznikiem, wczoraj nałożyłam go pod oczy pierwszy raz i zaskoczył mnie pozytywnie :)
Avene Hydrance Optimale UV Richie zdecydowanie tym razem potrzebuję czegoś mocniejszego w nawilżaniu na dzień :)
Alverde pomadka ochronna bo wszystkie już zjadłam :P
Oraz dwa razy P2, puder brązująco-rozświetlający z kolekcji fly me to the moon, fajny delikatny kolor, czegoś takiego szukałam na zimę :) oraz lakier do paznokci w przepięknym odcieniu śliwki :3

Przy zakupach pominęłam niechcący krem do rąk essence o którym zrobiłam krótką recenzję oraz kolejną tubkę balsamu do ciała Balea o którym pisałam w ulubieńcach października. , a który swoją drogą jest po prostu fenomenalny :D

Pozdrawiam! :))

środa, 21 listopada 2012

Makijaż z MIYO w roli głównej :D

Wiatjcie,
Nareszcie światło jako takie, do tego pobawiłam się aparatem i uzyskałam ustawienia takie jakie chciałam aby zdjęcia wychodziły ładne :D 
Dzisiaj więc, makijaż w roli głównej z przepięknym cieniem który otrzymałam od Szuszu :* Kolor cienia MIYO mną zawładnął, jest po prostu cudowny a jego pigmentacja mówi sama za siebie :D Jak widać kolor gra główną rolę, w załamaniu roztarłam go delikatnym szarawym brązem a w kącikach dla małego akcentu dodałam złoty cień :) Oczywiście nie obyłoby się bez kreski i czarnej linii wodnej :) Mi się całość podoba, mam nadzieję że i Wam przypadnie do gustu :))






Czego użyłam?
Twarz: Podkład Rimmel Match Perfection 100Ivory, Essence Wild Craft Highlighter Powder, Korektor Manhattan Wake me up
Brwi: Inglot 363
Oczy: Baza Essence I heart stage, MIYO Royal nr 39, Inglot 358, Inglot AMC Shine 103, kredka czarna Rimmel, tusz Max Factor 2000 Calorie, Essence Gel eyeliner London Baby
Usta: Pomadka Rimmel Hydra Renew 910 Spotlight Beige

Ps. Nie zwracajcie uwagi na brwi :p bo coś mi dzisiaj nie wyszły :c

wtorek, 20 listopada 2012

Wymiankowo z Szuszu :)

Wczoraj Szuszu dodała posta, dzisiaj ja :p jako że miałam chwilowe problemy z kartą pamięci, na szczęście mogę teraz dodawać zdjęcia na bieżąco robione :)

Przechodząc do zawartości wymianki, Szuszu wysłała mi kilka świetnych kosmetyków! Jestem mega zadowolona i gdyby nie to że światło dzisiaj kompletnie mi nie dopisuje wstawiłabym dzisiaj makijaż :(


I tak, paletka błękitów z szarością od Catrice Go Green Take Me! która już nie jest ogólnie dostępna, jedynie pewnie w niektórych Naturach można jeszcze wygrzebać :)
Lip Tint Bell który od pierwszego użycia bardzo przypadł mi do gustu, ale o nim chyba zrobię osobną notkę :)
Cienie MIYO nr 31 i 39 moje pierwsze z tej firmy i chyba nie ostatnie, są wspaniale napigmentowane a same kolory przepiękne :)
Cień sypki Kobo nr 509 Chestunut cudowny kolorek
Lakier również MIYO o nazwie Baby Blue - idealnie nazwany kolor, jak światło pozwoli złapać go fajnie na paznokciach to jeszcze dzisiaj wstawię bo jest piękny :D

Jeszcze były próbka kremu i maseczka, ale te już zużyłam :P ajj, zaczynam zazdrości dostępu zwłaszcza do MIYO :<
Pozdrawiam <3 :*

poniedziałek, 19 listopada 2012

Inglot - nowości w kuferku oraz rodzynek z Kobo :)

Będąc w PL ostatnim razem, nie mogłam nie wejść do Inglota, po prostu musiałam :p mam na liścię jeszcze sporo cieni które chcę zakupić, ale na razie wybrałam te które interesują mnie najbardziej. Zakupiłam 11 cieni, kasetkę oraz rozświetlacz w płynie na który miałam chętkę już jakiś czas.

Zacznę najpierw od prezentacji kasetki oraz jej zawartości. Ps. Nie umiem opisywać kolorów cieni tak jakbym chciała, bo niektórych kolorów zwyczajnie nie da się nazwać :P dlatego sobie to odpuszczę :)


 A poniżej swatche cieni :D

357 Matte

373 Matte

102 AMC Shine

397 Pearl

103 AMC Shine

135 AMC Shine

419 Pearl

402 Pearl

607 Pearl

605 Pearl

Kobo Golden Rose 205 <3


I rozświetlacz w płynie AMC Face and Body Illuminator w kolorze 63, czyli delikatny rozświetlający i nadający zdrowy koloryt skórze, róż :p



Przyznam, że rozświetlacza używałam już kilka razy i przed użyciem najlepiej jest jak się dobrze nim wstrząśnie, ponieważ czasem lubi się zbić i rozwarstwić z wodą co raczej jest na minus, druga sprawa że nie koniecznie nadaje się jako rozświetlacz na kości policzkowe - a przynajmniej nie podoba mi się ten efekt, już prędzej wolę go jako róż, który w tym przypadku bardzo naturalnie wygląda, mieszałam go także z podkładem i to też dobry sposób, ale u mnie nie najlepiej się spisuje ponieważ błysku i tak moja cera wytwarza go za dużo ;) Póki co nie mam zdania konkretnego o nim, dalej będę go męczyła :D A cienie, no jak to cienie Inglota, uwielbiam je <3

piątek, 16 listopada 2012

Essence - 24h Hand Protection Balm - Mini Recenzja

W ulubieńcach ostatniego miesiąca "specjalnie" zapomniałam napisać o wspaniałym kremie do rąk, mimo że jest to edycja zimowa czyli nic innego jak limitowanka, produkt zasługuje na małą recenzję :)


A więc chodzi tu o essence, które wypuściło na rynek trzy kremy do rąk o trzech różnych, zimowych zapach. Caramel Hot Chocolate, Apple Cinamon Punch i Gingerbread Chai Latte. W DM kremy pojawiły się już z początkiem października i od razu rzuciłam się na nie. Dwa zapachy, czyli karmel i gingerbread w ogóle mi nie podeszły, słabe i mdłe. Natomiast na punkcie szarlotki z cynamonem oszalałam. Oszlałam tak bardzo że wykańczam już drugie opakowanie. Mój chłopak twierdzi że specjalnie ciągle się smaruję tym kremem żeby się zawąchać, no cóż :3



Za 0,95 Euro dostajemy 75 ml, gęstego, nawilżającego i cudownie pachnącego kremu, który w moim przypadku starczył na niecałe 2 tygodnie użytkowania, masakra :p Ręce myję dość często a więc często tego kremu używałam i nadal używam. Po wsmarowaniu go w dłonie zostawia przyjemną, tłustą warstę które po dłuższym czasie wchłania się przyjemnie nawilżając wysuszoną skórę. Dłonie na długi czas pozostają przyjemnie gładkie. Nawet kiedy ostatnio były zimniejsze dni, w które wychodziłam nie zakładając rękawiczek, a jedynie nakładając grubą warstwę tego kremu, nie odczuwałam zimna - a jestem, niestety totalnym zmarzluchem - więc to ogromny plus dla tego kremu.

Wiem że podobno w Polsce nie można dostać tych kremów, co jest śmieszne ponieważ jak widać na załączonym zdjęciu - made in poland =) Jednak jeżeli macie możliwość ściągnąć, bądź samemu kupić w dm to naprawdę polecam :) Oczywiście każda z nas ma inny gust zapachowy więc być może wybierze inną wersję, ale za tą szaloną cenę warto wypróbować! Ja już mam w zapasie 3 tubkę :D

czwartek, 15 listopada 2012

**Zielono mi - makijaż**


Dzisiaj makijaż w zielonych tonach, z kreską na górnej powiece i brązową na linii wodnej :)

Twarz - Podkład Rimmel Match Perfection 100 Ivory, L'Oreal Fixing Powder, Róż P2 Charming Orange, Wake Up Concelear Manhattan
Brwi - Inglot 363
Oczy - Paletka Sleek Original, Inglot 353 i 461, Kiko 208, Essence Eyeliner London Baby, brązowa kredka Rimmel, tusz Yves Rocher
Usta - Błyszczyk Rimmel Vinyl Gloss Hippy Spirit






wtorek, 13 listopada 2012

**Wczorajszy makijaż**

Wczoraj zmalowałam, obstrykałam i w końcu zapomniałam wstawić :p Ostatnio coraz bardziej irytuje mnie światło, a właściwie jego brak. W związku z totalnym wyblaknięciem kolorów których mój aparat nie łapie, postanowiłam pobawić się w photoshopie i podrasowałam kontrast + kolory, dzięki temu zdjęcia teraz oddają niemalże rzeczywisty efekt a same kolory nie są tak zjedzone. Mam nadzieję że nikt nie będzie miał mi za złe :P Jak dla mnie zdjęcia lepiej teraz wyglądają niż przed przeróbką.

A co do samego makijażu wczoraj postawiłam na delikatną brzoskwinię na całej powiece z brązowym dymkiem, kreską eyelinerem oraz brązową linią wodną oraz dolną powieką :) Do tego później dodałam mocne usta żeby nudno nie było i taki oto efekt:

 (pfff, załamanie mojej ruchomej powieki wygląda jakby cień się zebrał, ale nie to tylko moja zmarszczka powiekowa :D)



Na twarzy Rimmel Match Perfection + MAC Studio Fix Powder + Foundation
Róż P2 Charming Orange
Brwi: Inglot 363
Ruchoma powieka: Inglot 361
Załamanie powieki oraz dolna powieka: Ingloty 461DS, 378
Eyeliner: Żelowy eyeliner Essence London Baby
Łuk brwiowy: Inglot 353
Linia wodna: Kredka brązowa Rimmel
Usta: Catrice Rouge Satin Midnight Red 220

**Essence - Home Sweet Home**

Jakiś tydzień temu w DM dorwałam najnowszą limitkę Essence - Home Sweet Home, na którą przyznam, doczekać się nie mogłam. Na zdjęciach i w rzeczywistości limitka spodobała mi się równie mocno i kupiłam to czego pragnęłam, czyli róż i szminkę :D


Róż Knits for Chicks i szminka longlasting lipstick Red-y to Relax.




Róż jest przeeepiękny, naprawdę, idealne chłodne odcienie, dające śliczny shimmer na policzkach, jak dla mnie idealne cudo na nadchodzące mroźne dni. Naprawdę tak udanego różu essence nie miało od dość dawna :P Jest pod wrażeniem i totalnie się w nim zakochałam odkąd go kupiłam. Mój dotychczasowy ulubieniec z P2 musi niestety odejść dopóki ten mi się nie znudzi :D Dość długo trzyma się na policzkach no i chyba się powtarzam ale pięknie wygląda :D


No i szminka, jest to generalnie moja pierwsza szminka z essence w ogóle, zdjecie jest trochę przekłamane bo w rzeczywistości jest ona bardziej intensywna, taka typowa malinowa czerwień, która rzeczywiście totalnie długo trzyma się na ustach, równomiernie się zjada, schodzi/ściera co kto woli :p Ja nakładam ją prosto z opakowania lub wklepuję opuszkiem palca w usta - wtedy efekt jest chyba najładniejszy.

Naprawdę jestem zadowolona z tej edycji essence i jeżeli limitka pojawi się w PL to naprawdę serdecznie polecam Wam zajrzeć :) Podobały mi się jeszcze cienie, ale niestety nie było do nich testerów a nie chciałam brać w ciemno :(

Pozdrawiam :)

poniedziałek, 12 listopada 2012

**Jesienne wietrzenie kuferka**

Witajcie, wczoraj robiąc małe porządki w kosmetykach, odnalazłam kilka których przestałam używać a które wrzucam do mojej zakładki wymiankowej :)

Zapraszam na odwiedziny klikając w kartę powyżej :)

sobota, 10 listopada 2012

**Czerwone Brwi**

Były już u mnie niebieskie jakiś czas temu, mam czerwone :)

Na twarzy podkład Rimmel Match Perfection 100 Ivory, róż P2 Charming Orange
Brwi Cień Kobo 108
Oczy Ingloty: 353, w załamaniu 390 i 378, łuk brwiowy i wewnętrzny kącik 395. Eyeliner Gel Essence, rzęsy tusz Yves Rocher.
Usta pomadka Catrice Be Natural





Lubię takie brwi i nie mam problemów z wyjściem tak gdziekolwiek :)

Balea - pielęgnacja skóry wokół oczu.

Hej, dzisiaj przybliżę Wam dwa kosmetyki niemieckiej i dość znanej w Polsce marki Balea. Są to dwa produkty pielęgnacyjne, które kupiłam i testowałam, więc zapraszam do krótkiej lektury która myślę że komuś się na przyszłość przyda :)

Na pierwszy rzut Serum Balea z kwasem hialuronowym, nie mam pojęcia o zawartości % kwasu w tym produkcie, ponieważ nie jest ono podane. Serum ma konsystencję na kształt wodnistego żelu, który nałożony nie spływa, ale ładnie i szybko się wchłania w skórę pozostawiając uczucie nawilżenia przez niestety ale krótki okres czasu, a szkoda bo nawet ta chwila jest bardzo przyjemna :c zamknięty jest w 15 ml opakowaniu z przyjemną pompką która dozuje potrzebną ilość kosmetyku. Generalnie jestem w takim wieku że do kwasów jeszcze mi daleko, ale lubię być w kondycji jeśli chodzi o okolicę oczu, jakoś specjalnie mi się to serum nie sprawdziło, fakt że nie podrażniło mnie, ale wiem że na pewno po jego wykończeniu nie wrócę ponownie do niego. Jeżeli miałabym wybierać pomiędzy polskim flos-lekiem a tym, wybrałabym to pierwsze, przynajmniej długo czuć nawilżenie i przyjemne odświeżenie :)



Kolejną już paskudną żółtą tubką samo zło, jest kremik pod oczy. 15 ml tubka sama w sobie jest straszna, kosmetyk nam się wylewa mimo tego, że jest o wiele bardziej gęstszy niż serum i o wiele więcej się go zmarnuje niż tak naprawdę wykorzysta pod oczy. Dlaczego więc zło? Przez pierwsze 2-3 dni nic się nie działo strasznego, ale po tych dniach zaczęłam odczuwać niesamowite pieczenie i ściągnięcie skóry. Jeszcze nigdy nie miałam tak przesuszonej skóry w tych rejonach, była czerwona i  na parę dni musiałam zrezygnować z makijażu bo pieczenie było nie do zniesienia.  Nie mam skóry aż tak bardzo wrażliwej i przewrażliwionej, ale jednak coś musi być co mojej skórze się nie spodobało, więc niestety ale nie polecam tego produktu. Tubka więc ląduje tam gdzie jej miejsce - w koszu.



piątek, 9 listopada 2012

oTAGowano i mnie :)

PleasureSeeker wyróżniła mi spośród 11 osób na odpowiedź na TAG, dziękuję za wybranie :*


A oto jej pytania i moje odpowiedzi:


Dlaczego założyłaś bloga?
Zawsze chciałam prowadzić bloga, ale za każdym razem kiedy go zakładałam po jakimś czasie zaczynało mnie to nudzić i kasowałam, tym razem jest inaczej i świetnie się bawię przy tym:)

W towarzystwie jakich ludzi czujesz się dobrze, a od jakich starasz się uciekać?
Najlepiej pośród tych najbliższych, a uciekam i tak od wszystkich :p

Nocny marek czy ranny skowronek?
Zależy, generalnie jestem nocnym markiem który lubi pójść spać o 6 rano ;) Ale ostatnio zmieniłam się na skowronka :3

Idealny poranek.
Kubek mocnej fusiastej kawy i kanapka ciemnego pieczywa z żółtym serem :3

Realistka czy marzycielka?
Realistka.

Kawa czy herbata?
Kawa, mocna fusiasta.

Film lub książka, do której ciągle wracasz i dlaczego właśnie ten/ta?
Film - seria szybkich i wściekłych, piękne samochody i ah Paul Walker :p Z książek Harry Potter, lol. 

Czy przejmujesz się krytyką swojej osoby?
Zależy, jeżeli skrytykuje mnie ktoś z bliskich biorę to pod uwagę i temu się przyglądam, jeżeli ktoś kogo generalnie mam gdzieś no to mam to gdzieś :)

Czy wierzysz w przyjaźń między mężczyzną a kobietą?
Nie :o 

Kobieta - autorytet. Kto Ci imponuje?
W zasadzie sama nie wiem, jest wiele które uwielbiam, ale żadna z nich nie jest dla mnie aż takim autorytetem, który może mi zaimponować ;) 

Jakie jest Twoje życiowe motto?
Lepiej zrobić i żałować niż żałować, że się nie zrobiło :) 


Nie nominuję nikogo, ale jeżeli macie ochotę to pod tym postem zostawcie odpowiedzi na te krótkie i szybkie pytania :)

1. Kosmetyk bez którego nie możesz żyć.
2. Film jaki ostatnio oglądałaś.
3. Jakim znakiem zodiaku jesteś? :) 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Labels

ABH Alverde Anastasia Beverly Hills Archie's Girls ArtDeco Astor Astor Perfect Stay Avon Avon Planet Spa Balea Balea balsamy Balea Bodybutter BB Krem bebe Bell Benefit BH Cosmetics Błyszczyki Bourjois Bourjois 123 Perfect Bronzer Brwi Bubchen Bubel Catrice Catrice Colibri Catrice Cucuba Catrice Hollywood's Fabulous 40ties Catrice spectaculART Catrice Une Deux Trois Chanel cienie Clarins Collection Color Tattoo Cut Crease Czerwone Brwi czerwone usta Dior DM Essence Essence Class of 2013 Essence Fantasia Essence Home Sweet Home Estee Lauder Eveline Eveline Cosmetics Eyeliner Face Chart FOTD Garnier Garnier BB Krem Garnier Hydra Adapt Giorgio Armani Golden Rose Hakuro Holika Holika Inglot Inglot Noble Joko Kiko Kobo kocie oko Kosmetyki Kreski L'Oreal La Roche Posay Laura Mercier Liz Earle LORAC Lovely MAC MAC Mineralize Skinfinish MAC Temperature Rising Maestro MakeUp Geek Makeup Revolution Makijaż makijaż kolorowy makijaż na dzień Makijaż w brązach Manhattan Max Factor Maybelline Maybelline Fit Me Mazidełka do ust MeMeMe Miss Sporty Mixed Metals MUR nowości NYX Olejek Sesa P2 P2 Nail Polish Sand Style palety Pielęgnacja skóry wokół oczu Pielęgnacja ust Pierre Rene pigment podkład Recenzja Revlon Rimmel Rival de Loop Rozdanie Róż Sephora Shiseido Sleek Sleek Au Naturel Sleek Lipstick Palette Sleek Monaco Sleek Respect Sleek Siren Sleek Sunset Smarowidła do ciała smoky eye Step by Step Stripped Nude swatche Szminka szminki TAG The Body Shop Ulubieńcy Ulubieńcy miesiąca Urban Decay Vichy Dermablend Wibo wieczorowy makijaż wkłady Yves Rocher Zakupy Zoeva