poniedziałek, 5 listopada 2012

**Vichy Dermablend - krótka recenzja**

Witajcie, wracam po krótkiej przerwie i od razu przechodzę do konkretów. Na dzień dobry chciałam właśnie przygotować Wam recenzję podkładu o skrajnych opiniach, poprzez nienawiść, obojętność aż do zdecydowanej miłości - czyli Vichy Dermablend, podkład mocno kryjący, korygujący duże niedoskonałości skóry. Zamknięty jest w zwykłej tubce o pojemności 30 ml, dostępny w 4 kolorach od bardzo jasnego do dość ciemnego. Ja posiadam odcień 15 Opal, który nawet jak dla mnie jest zdecydowanie za jasny. Podkład ma dość lejącą konsystencję, jednak na taką teksturę bardzo mocno kryje. (Zaznaczam że posiadam już tą wersję z nową formułą). Zakupiłam go za ok 12 euro, w małej pobliskiej aptece co jest przystępną ceną, w Pl jest chyba znacznie droższy.
Wystarczy niewielka ilość żeby pokryć całą twarz, to fakt, ale niestety nie matuje, zmatowiony pudrem lub fixerem u mnie daje efekt tynku, mam wrażenie nieprzepuszczalnej powietrza maski na twarzy, włazi w pory i pięknie mnie pozapychał, podkreśla u mnie suche skórki i te mikro włoski które mamy na twarzy. Wszystko razem wygląda co najmniej okropnie. Co gorsze, brudzi ubrania, telefon, wystarczy przejechać palcem po twarzy żeby mieć "dziury" po nim na twarzy.
Sprawia wrażenie lekkiego, ale wystarczy cały dzień noszenia żeby mieć go dosyć na całe życie, zwłaszcza że moja cera jest tłusta/mieszana. Dawałam mu wiele szans, ale nie, nie lubię go i szczerze nie polecam. Jeden z najgorszych podkładów jaki mi się trafił. Trafił do mojej siostry która zamierza go używać punktowo na większe zmiany skórne.




14 komentarzy:

  1. Faktycznie bardzo mocno kryje i nie potrafi współpracować z pudrami matującymi, ale gdy potrzebuję mocnego krycia to mam zawsze Dermablend w pogotowiu ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jakieś szczególne okazje może być, ewentualnie do zdjęć.. albo punktowo, ja z nim nie chcę już mieć do czynienia :P

      Usuń
  2. jeśli chodzi o krycie to idealny dla mnie Delia ;)
    Choć widzę że ten jest równie dobry ;D
    Miło by było gdybyś nas odwiedziła, podobna tematyka bloga jak twój ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Delii jeszcze nie używałam :) Jak dla mnie najlepszym mocniej kryjącym był pan stick z max factor, ale obecnie nie potrzebuję aż tak maskującego krycia :)

      Usuń
  3. Nigdy go nie miałam, ale mam próbki. Zobaczymy jaka będzie moja opinia. Z korygujących polecam Toleriane Teint z LRP- mój ulubieniec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ten z LRP bardzo fajny jest :) Fakt że moja siostra go miała w kompakcie to podbił moje serce wtedy i myślę, że może się za jakiś czas skuszę, albo na płynną postać albo na kompakt :)

      Usuń
  4. a myślałam go kupić ;)ciekawi mnie ten Toleriane Teint z LRP bo nie próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja toleriane używałam sporadycznie, kradnąc siostrze :P ale z tego co używałam to podobał mi się. Wersja kompaktowa naprawdę udana, nie wiem jak z tym płynnym.

      Usuń
  5. u mnie też się nie spisuje niestety ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :c bo zapowiadało się wszystko fajnie :)

      Usuń
  6. Mialam i juz nigdy do niego nie wrocilam. Nie zebym go jakos tam znienawidzila, po prostu wole lzejsze podklady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to samo odczucie mam..

      Usuń
  7. swojego czasu bardzo chciałam go mieć, ale jednak nigdy nie trafił w moje ręce i jakoś nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma kompletnie czego żałować :P a jeśli chcesz wypróbować to najlepiej o próbkę w aptece poprosić a i po tym będziesz miała pewnie dosyć :D

      Usuń

Dziękuję z góry za każdy otrzymany komentarz, cieszy mnie każde Wasze słowo, opinia lub sugestia skierowana na temat tego co piszę lub byście chciały abym napisała :)

Ps. Proszę nie zostawiać linków do swoich blogów i promować ich u mnie, każdy kto zostawi komentarz pod moimi postami ma zagwarantowaną pewność, że odwiedzę ich profil/bloga.

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Labels

ABH Alverde Anastasia Beverly Hills Archie's Girls ArtDeco Astor Astor Perfect Stay Avon Avon Planet Spa Balea Balea balsamy Balea Bodybutter BB Krem bebe Bell Benefit BH Cosmetics Błyszczyki Bourjois Bourjois 123 Perfect Bronzer Brwi Bubchen Bubel Catrice Catrice Colibri Catrice Cucuba Catrice Hollywood's Fabulous 40ties Catrice spectaculART Catrice Une Deux Trois Chanel cienie Clarins Collection Color Tattoo Cut Crease Czerwone Brwi czerwone usta Dior DM Essence Essence Class of 2013 Essence Fantasia Essence Home Sweet Home Estee Lauder Eveline Eveline Cosmetics Eyeliner Face Chart FOTD Garnier Garnier BB Krem Garnier Hydra Adapt Giorgio Armani Golden Rose Hakuro Holika Holika Inglot Inglot Noble Joko Kiko Kobo kocie oko Kosmetyki Kreski L'Oreal La Roche Posay Laura Mercier Liz Earle LORAC Lovely MAC MAC Mineralize Skinfinish MAC Temperature Rising Maestro MakeUp Geek Makeup Revolution Makijaż makijaż kolorowy makijaż na dzień Makijaż w brązach Manhattan Max Factor Maybelline Maybelline Fit Me Mazidełka do ust MeMeMe Miss Sporty Mixed Metals MUR nowości NYX Olejek Sesa P2 P2 Nail Polish Sand Style palety Pielęgnacja skóry wokół oczu Pielęgnacja ust Pierre Rene pigment podkład Recenzja Revlon Rimmel Rival de Loop Rozdanie Róż Sephora Shiseido Sleek Sleek Au Naturel Sleek Lipstick Palette Sleek Monaco Sleek Respect Sleek Siren Sleek Sunset Smarowidła do ciała smoky eye Step by Step Stripped Nude swatche Szminka szminki TAG The Body Shop Ulubieńcy Ulubieńcy miesiąca Urban Decay Vichy Dermablend Wibo wieczorowy makijaż wkłady Yves Rocher Zakupy Zoeva