poniedziałek, 30 lipca 2012

Inglot cz. 2 i jak na razie ostatnia ;)

W końcu mogę zrobić w miarę normalny post, dzisiaj pokażę Wam resztę moich kosmetyków z firmy Inglot. Nie jest ich już tak sporo jak cieni, jednak wolałam zrobić o nich normalny post.

Zdjęcie grupowe: 


Pędzle: 6SS, 80HP, 21T i 23T
Do ust: Szminka w kolorze 401, kredka AMC Lip Pencil nr 11
Eyeliner biały 76, cień sypki AMC nr 56 oraz pyłek ozdobny do ciała w kolorze 56


Pędzle:

21T (39zł) - duży językowaty pędzel przeznaczony do nakładaniu podkładu, bardzo miły w dotyku jak i na twarzy, nie drapie, malowanie nim to sama przyjemność, nie gubi włosków, nie używam go codziennie bo czasem wolę zwyczajnie nałożyć podkład palcami, jednak mimo to świetnie się pierze i bardzo szybko schnie, co najlepsze to to że wciąż wygląda jak nowy ;D


6SS (29zł) - Szczerze miałam ogromne opory przed kupnem tego pędzla, wiele się naczytałam o nim że już po pierwszym prani rozczapirza się, gubi włosie i traci na kształcie. Ja swój mam od początku marca tego roku i wiele razy go prałam, fakt włoski trochę odstają na boki ale na kształcie niewiele stracił i tym bardziej nie stracił na tym do czego on został stworzony. (Ważne to po praniu nadać mu pierwotny kształt, dłużej będzie taki jak przy kupnie.) Nadal świetnie blenduje cienie i jakoś niespecjalnie wyobrażam sobie makijaż bez niego ;) Coś czuję że przy następnej wizycie w PL kupię jeszcze jeden, bo jest naprawdę rewelacyjny.






80HP (28zł) - długo za mną chodził oj długo :D Posiadając popularny pędzelek z essence z fioletowym włosiem ciągle uważałam że ten nie będzie mi potrzebny bo są całkiem podobne, jednak uległam jemu :p bo lubię pędzle Inglota i już. Mała zgrabna kuleczka nadająca się idealnie do nakładania cienia w załamanie, na dolną powiekę czy roztarcie kredki/eyelinera. Nic dodać, nic ująć. Pod kątem jakości lepszy i lepiej wykonany niż ten powyżej, nie odkształca się ani nie rozczapirza :p Wiem też że wiele dziewczyn zwłaszcza w kwc na wizaz.pl pisało że pędzelek ten kłuje w oczy i jest twardawy, no faktycznie jest ale przecież nie trzeba mocno trzeć żeby coś rozetrzeć :D


23T (17zł) - najzwyczajniejszy w świecie pędzelek do eyelinera (wybaczcie że brudny ale niedawno się malowałam :p) wygodnie się nim maluje kreseczki, od najcieńszych po te grubsze choć mam kilka innych pędzelków to do tego wracam ciągle, zwłaszcza przy jaskółce jest niezastąpiony ;)


Usta:

Odkąd zobaczyłam w internecie zdjęcie szminki w kolorze 401 od razu powiedziałam sobie w myślach że będzie moja i tak się stało :D Ogarnął mnie szał na oranż na ustach, szminka jest matowa a więc niestety ale potrafi podkreślić suche skórki na ustach. Zawsze przed nałożeniem jej na usta dbam o to aby były dobrze nawilżone balsamem do ust. Następnie obrysowuję kontur ust kredką nr 11 i wypełniam szminką. Kolory tej kredki i szminki są identyczne, no może kredka jest o ton jaśniejsza jednakże nie różnią się między sobą. W takim połączeniu kredka i szminka trzymają się ust długie godziny, mimo jedzenia i picia mało co schodzi z ust, oba produkty są mega, mega wydajne i jestem bardzo z nich zadowolona. Pięknie wyglądają na ustach, szminka ma śliczny owocowo - słodki zapach. Oba kosmetyki mam od marca, używam często a zużycie jest widoczne na zdjęciach. Takie niekończące się kosmetyki ;)  (szminka 21zł i kredka 18zł)



Oczy:

Biały eyeliner (ok 35zł), dość znany nie trzeba przedstawiać ;) lubię go używać jako bazę pod cienie aby podbić je, zwłaszcza jeśli chodzi o te jasne, nie trzeba go dużo, szybko zasycha i długo trzyma się na powiece. Zielony sypki cień (ok 30zł lub więcej), nie był to planowany zakup ale nie żałuję, bo lubię zielone cienie, a ten jest naprawdę wydajny i podejrzewam że na wiele lat mi wystarczy, nawet jeśli się z kimś podzielę ;D I ostatnia już rzecz, pyłek ozdobny brokatowy (ok 30zł) opalizujący na złoto, na makijaż, do ciała, multikosmetyk, mały a wydajny, niestety muszę trzymać go w kartoniku ponieważ jest mendą i potrafi mi sobą obsypać wszystkie kosmetyki wkoło. Planuję jeszcze kupić inne, które opalizują na różowo i srebro. 


Jeśli macie jakieś pytania odnośnie tego postu, chętnie odpowiem :) Pozdrawiam :*

15 komentarzy:

  1. Układałam kwadraty do tego kocyka ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwięcej wnoszący komentarz :D Ale za to jaki ładny i wygodny kocyk :D

      Usuń
  2. śliczny jest ten cień zielony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tak samo ;D mimo że nie planowany to piękny i się z niego bardzo cieszę :)

      Usuń
  3. Fajnie by bylo gdybys zawarla we wpisie ceny bo np. ja w Pl nie bylam juz dwa lata i nie wiem ile co kosztuje, a chcialabym wiedziec na co sie nastawic przy kolejnym wyjezdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie :p lecę edytować ;D

      Usuń
    2. Dziekuje za wziecie mojej sugestii pod uwage. Juz wiem na pewno, ze kupie sobie jakies pomadki. Nie moge sie doczekac swojego wyjazdu do Pl, mimo tego ze to dopiero w przyszlym roku :)

      Usuń
    3. Tak od wyborów pomadek to głowa boli w Inglocie :p jeszcze mnie kręcą błyszczyki choć błyszczków nie lubię to te chętnie bym przytuliła :D i pomadki żelowe jeszcze.. ah :p wszystko :D Doczekasz się, doczekasz :D Czas tak szybko zleci że się nie obejrzysz a swoje Inglotki będziesz w ręku trzymała :3

      Usuń
  4. Inglooot <3 gdybym mogla, wykupilabym chyba wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie lainer inglota wkurza - strasznie szybko zasycha i ładnej kreski nie da się nim namalować:/
    pędzelek mam jeden i to chyba ten sam do blendowania co Ty;) jest super a służy mi już ponad rok.

    Pomadki lubię te wkłady, długo się trzymają na ustach i bardziej higieniczne nakładanie pędzelkiem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli szybko zasycha to warto użyc Duraliny i wówczas po kłopocie ;)))

      Usuń
  6. Bardzo podoba mi się ten zielony cień ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam 6SS i jestem bardzo zadowolona! :) Kupiłam go za bon do Douglasa, więc miałam za friko! Świetny! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z góry za każdy otrzymany komentarz, cieszy mnie każde Wasze słowo, opinia lub sugestia skierowana na temat tego co piszę lub byście chciały abym napisała :)

Ps. Proszę nie zostawiać linków do swoich blogów i promować ich u mnie, każdy kto zostawi komentarz pod moimi postami ma zagwarantowaną pewność, że odwiedzę ich profil/bloga.

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Labels

ABH Alverde Anastasia Beverly Hills Archie's Girls ArtDeco Astor Astor Perfect Stay Avon Avon Planet Spa Balea Balea balsamy Balea Bodybutter BB Krem bebe Bell Benefit BH Cosmetics Błyszczyki Bourjois Bourjois 123 Perfect Bronzer Brwi Bubchen Bubel Catrice Catrice Colibri Catrice Cucuba Catrice Hollywood's Fabulous 40ties Catrice spectaculART Catrice Une Deux Trois Chanel cienie Clarins Collection Color Tattoo Cut Crease Czerwone Brwi czerwone usta Dior DM Essence Essence Class of 2013 Essence Fantasia Essence Home Sweet Home Estee Lauder Eveline Eveline Cosmetics Eyeliner Face Chart Fenty Beauty FOTD Garnier Garnier BB Krem Garnier Hydra Adapt Giorgio Armani GlamShadows Golden Rose Hakuro Holika Holika Inglot Inglot Noble Joko Kiko Kobo kocie oko Kosmetyki Kreski L'Oreal La Roche Posay Laura Mercier Liz Earle LORAC Lovely MAC MAC Mineralize Skinfinish MAC Temperature Rising Maestro MakeUp Geek Makeup Revolution Makijaż makijaż kolorowy makijaż na dzień Makijaż w brązach Manhattan Max Factor Maybelline Maybelline Fit Me Mazidełka do ust MeMeMe Miss Sporty Mixed Metals Modern Renaissance MUR Nabla nowości NYX Olejek Sesa P2 P2 Nail Polish Sand Style palety Pielęgnacja skóry wokół oczu Pielęgnacja ust Pierre Rene pigment podkład Recenzja Revlon Rimmel Rival de Loop Rozdanie Róż Sephora Shiseido Sleek Sleek Au Naturel Sleek Lipstick Palette Sleek Monaco Sleek Respect Sleek Siren Sleek Sunset Smarowidła do ciała smoky eye Step by Step Stripped Nude swatche Szminka szminki TAG The Body Shop Ulubieńcy Ulubieńcy miesiąca Urban Decay Vichy Dermablend Violet Voss Wibo wieczorowy makijaż wkłady Yves Rocher Zakupy Zoeva